Rozliczenie podatnika

Twoje rozliczenie podatkowe bez chodzenia do kiosku. Rocznie rozliczenie podatkowe. Z tym programem szybko i łatwo wypełnisz swój PIT. Wpisz dane, a program sam wybierze odpowiedni formularz. Jednocześnie w łatwy sposób będziesz mógł przekazać 1 procent należnego podatku na cele organizacji zajmującej się prawami dziecka. Program do rozliczeń podatkowych

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Oskarżyli niepełnosprawnego o pedofilię, pobili i podpalili. "Wszystko, żeby chronić dzieci", a on był niewinny

Mieszkający w Wielkiej Brytanii 44-letni Irańczyk Bijan Ebrahimi został zaatakowany i zamordowany we własnym ogrodzie. Zabili go sąsiedzi, którzy podejrzewali niepełnosprawnego ekscentryka o pedofilię. Jeden z nich usłyszał już wyrok - całe życie spędzi w więzieniu. Jak doszło do tragedii na przedmieściach Bristolu? Bijan Ebrahimi nazywany przez bliskich Benem mieszkał w Wielkiej Brytanii od ponad 10 lat. Sąsiedzi przyznawali, że był dość specyficzny - widzieli go głównie, gdy podlewał ogród lub rozmawiał z kotem. Przez wiele lat złośliwie o nim plotkowali, w końcu pojawiły się podejrzenia, że może być pedofilem. W nocy 14 lipca dwoje spośród wielu nieprzychylnych Ebrahimiemu sąsiadów postanowiło "zająć się sprawę". Wyciągnęli Ebrahimiego na ulicę, oblali benzyną i podpalili. Sekcja zwłok wykazała, że mężczyzna zmarł od ciosów w głowę. Zabił dla "dobra córek" Przed sądem w Bristolu do zabójstwa przyznał się 24-letni ojciec dwójki dzieci Lee James. Pomagał mu jego przyjaciel - 24-letni Stephen Norley, również ojciec dwójki. Ten pierwszy po powrocie do domu miał powiedzieć partnerce, że jego dwu- i czteroletnia córka na pewno byłyby dumne z tego, co właśnie zrobił. Policjantom mówił później, że zrobiłby wszystko, "żeby chronić swoje dzieci". Już wtedy funkcjonariusze podkreślali, że zamordowany mężczyzna był niewinny, a do jego śmierci doprowadziły plotki. - Możemy zdecydowanie powiedzieć, że nie robił żadnych niestosownych zdjęć i nie było nic niepokojącego na jego komputerze - komentował rzecznik lokalnej policji. Podkreślając równocześnie, że Ebrahimi padł ofiarą rasizmu związanego z jego irańskim pochodzeniem, połączonego z paranoicznym lękiem przed pedofilią, który powstał w tej społeczności. RIP Bijan Ebrahimi #bristol #BijanEbrahimi pic.twitter.com/keJtSVXF7O — Mary (@Bristolmary) listopad 29, 2013 W tym tygodniu sąd w Bristolu skazał Jamesa na dożywocie, o wcześniejsze zwolnienie będzie mógł ubiegać się dopiero po 18 latach spędzonych w więzieniu. Sędzia prowadzący sprawę nazwał morderstwo "aktem zbrodniczej niesprawiedliwości". - To, co zrobiłeś, nie miało nic wspólnego z prawem, bo prawo chroni życie - podkreślał. "On był inny, to nie grzech". - Nie wiem, jak to się mogło stać, dlaczego to wszystko spotkało naszą rodzinę. On był po prostu inny, nie zrobił nic złego - cytuje siostrę Bijana na Twitterze prowadzący profil "Sprawiedliwość dla Bijana Ebrahimiego". Brytyjskie media są dość zgodne - tej tragedii można było uniknąć. Kilka dni przed dramatycznymi wydarzeniami, 11 lipca, nastoletni wandale zniszczyli kwiaty w ogrodzie Ebrahimiego. Mężczyzna, który czuł się zagrożony, zrobił zdjęcia zniszczeń i zadzwonił na policję. Kiedy funkcjonariusze pojawili się na miejscu, spotkali się z grupą ok. 20 sąsiadów, którzy powiedzieli im, że Ebrahimi jest pedofilem i że robi zdjęcia dzieciom. Policjanci poradzili mu, by wrócił do domu, ale on się nie zgadzał. Ostatecznie został aresztowany za zakłócanie spokoju i zabrany do komisariatu. Tej samej nocy został jednak zwolniony. Tragedia rozegrała się raptem dwa dni później. Wobec policjantów, którzy nie zareagowali właściwie na zaogniony konflikt sąsiedzki, toczy się postępowanie dyscyplinarne. Trzech z nich zostało zawieszonych w wykonywaniu obowiązków, w związku z tym, że nie zapewnili Irańczykowi bezpieczeństwa. Nie zareagowali, mimo że przyszły zabójca już w czasie sąsiedzkiej sprzeczki 11 lipca ostrzegał, że "weźmie sprawy w swoje ręce".

http://metromsn.gazeta.pl/Wydarzenia/1,126477,15070598,Oskarzyli_niepelnosprawnego_o_pedofilie__pobili_i.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz